Dekalog szczęśliwej kobiety. "Poniedziałek, zewsząd marudzenie - basta! Zmieńmy się, co?"

Fot. Flickr/[url=https://www.flickr.com/photos/macrj/5614050826/]Rory MacLeod[/url] / [url=http://bit.ly/mamadu]CC BY[/url]
Fot. Flickr/Rory MacLeod / CC BY
Optymizm to stan umysłu, praca nad sobą, tak, tak wszyscy znamy teorię. A gdyby tak wprowadzić ją w życie? Dać sobie kilka tygodni na zostanie kobietą szczęśliwą. Możliwe? Hmm....

„Ale jak to zgubiłaś dowód? głos mamy brzmi tak jakbym właśnie oznajmiła, że jestem umierająca. „Nie zgubiłam tylko szukam" odpowiadam. „Dowód?! Taki ważny dokument? I co ty teraz zrobisz?". „Nic nie zrobię, pójdę wyrobić nowy" wciąż jestem bardzo spokojna. Dlaczego drobiazgi są pretekstem do życiowego dramatu?



Za chwilę opowiadam przyjaciółce, że zdecydowaliśmy się na psa. „Pies? Jak to? Czy ty wiesz, ile to obowiązków. Ma złamany ogon? Aaaa złamany ogon, tyle problemów". Chryste, jakby patrzeć na innych to naprawdę można uwierzyć, że świat to dżungla, gdzie w każdym miejscu czyha na nas niebezpieczeństwo. Brr. Zło.

Zastanawiam się: czy człowiek nie mógłby tak nie widzieć wszędzie kłopotów? Taki mały życiowy relaksik? Spokój wewnętrzny? Zen.

Chcę być kobietą szczęśliwą. Mam wiele powodów, by nią być. Większość z nas ma. Według amerykańskiej badaczki Sonji Lyubomirsky tylko 10 proc. poczucia naszego szczęścia wynika z naszej sytuacji życiowej (dobrego związku, dobrobytu, zdrowia, stabilności). 50 proc od poziomu serotoniny, dopaminy i oksytocyny w mózgu. Dużo, dużo. Ale jest dobra wiadomość. 40 proc zależy od nas. OD– NAS. Czyli tego jak my widzimy nasze życie, jak interpretujemy zdarzenia.

Tymczasem Poniedziałek. Zewsząd marudzenie. Bo wakacje się kończą, bo szkoła, bo jesień, bo dół, bo brak pieniędzy. Basta! Zmieńmy się co? Poznałam już dekalog kobiety szczęśliwej. Stosuje od kilku tygodni. Przysięgam, działa.

Co robi kobieta, która CHCE być szczęśliwa?

1. Wstaje wcześnie, pija kawę i mówi sobie: „jest fajniel"

Myślałam, że to żen, takie żen teorie. Ale to działa. Wstajesz rano i dopadają cię wszelkie problemy tego świata? O nie, nie. A kysz! Kobieta szczęśliwa nie pozwala, żeby dopadł ją DRAMAT. I to mówię ja, jedna z największych neurotyczek świata. Jest cool i cool. Twój umysł to koduje. No skoro ona twierdzi, że cool to tak jest. Dramat do diabła, won.

2. Rusza się z kanapy

Kanapa to zło tego świata. Zło tego świata to bezruch i lenistwo. Nienawidzę się ruszać, ale jak poddaje się sobie– cierpię. Byle kłopocik urasta do rangi NIE WIADOMO CZEGO. Zło, Chodakowska ma rację. Człowiek szczęśliwy to człowiek w ruchu.

3. Uważa na to, co je

Nie wiem, jak wieczny grubas może dojść do tego wniosku, ale niestety doszłam. Wpychasz w siebie trucizny tego świata? Rośnie Ci tyłek i poziom frustry. Zaczynasz uważasz na to, co jesz, mówisz sobie: hej, dbam o siebie. Jakoś robi się łagodnie ( nie mylić z odchyłem w drugą stronę, gdy stajesz się dyktatorką fit i zdrowego stylu życia– to tylko kolejna kompulsja, przynajmniej moim zdaniem)

4. Otacza się ludźmi

Słowo klucz: właściwymi. Odetnijmy od siebie tych niewłaściwych. Szefów, chłopaków, partnerów, przyjaciół. Kto jest dla nas niewłaściwy? Ktoś kto podkopuje nasze poczucie wartości, nie docenia nas, nie dotrzymuje słowa, zatruwa nas sobą, albo swoimi opiniami na temat świata. Nie wiem jak wy. Ja mam szczerze dość słuchania ludzi wiecznie niezadowolonych, oceniających, sfrustrowanych. Nie chce słuchać, że świat jest zły, inni źli, a my lepsi. Brrr. Fajnie jest mieć wokół siebie kogoś, kto kocha świat. Widzi plusy swojego życia i nie zajmuje go świat innych.

5. Wyznacza sobie cele

Jakiekolwiek, ale je ma...

6. Wierzy, że się uda

I nie słucha tych, którzy mówią: Oesu, będzie ci ciężko, ale trudną wybrałaś drogę. oesu, osesu, osesu. Oesu, ja wierzę. Po prostu.

7. Przebacza

Niespełnione obietnice, zranienia, kłamstwa, odejścia, ucieczki czy cokolwiek. Po co nad tym dumać? Ludzie dla których jesteśmy i byłyśmy ważni– są. Cała reszta? Jak dobrze, szczęśliwej drogi do widzenia, może kawałek ciasta na drogę? Uff, poszli. I całe szczęście. Po co nam tombaki i złudzenia? Życie jest naprawdę za krótkie, by tak nieustannie analizować.

8. Jest wdzięczna

Tym z siódmego punktu też.

9. Daje energię

Opiekuje się słabszymi, pomaga innym, dzieli się. Od kiedy regularnie jeżdżę do schroniska dla zwierząt i wychodzę z psami, od kiedy regularnie przeznaczam stałą kwotę na pomoc innym– mam milion razy więcej energii. Pomaganie to w jakimś sensie egoizm. Pomagasz– masz poczucie sensowności życia.

10. Kocha

Miłość to moc, siła, napęd. Kochaj kogo możesz. Dobra, tanie. Ale to prawda. Kochaj dzieci, partnera, ludzi, psa, kota. Kochasz? Jest flow.

Trenuję od tygodni. Jest lepiej niż cudownie. Czeka mnie nowa praca (sama do mnie przyszła), nowe emocje i wiele innych rzeczy. Neurotyczka śpi. Uśpijcie może swoją, co? Choćby na chwilkę. Zobaczycie, ile się zadzieje. Słowo, słowo, słowo.
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...